Black vs White

Czy twierdza zostanie zdobyta???:)

W tą sobotę kolejny wielki szlagier! O 15:30 na stadionie Twickenham w Londynie zmierzą się dwie wyspiarskie drużyny: Anglia i Nowa Zelandia. Gospodarze zagrają w tym samym składzie, co w wygranym z Australią meczu.. po prostu lepszego nie mają. Wystąpi nawet Charlie Hodgson, który nabawił się kontuzji w meczu z Kangurami. Gra Anglii opierać się będzie na zawodnikach młyna. Oczy wszystkich będą na pewno zwrócone w stronę ich filara Andrew Sheridan – a, który dominował w młynach oraz był niezwykle aktywny i skuteczny w otwartej grze, w meczu Australią. Teraz jednak będzie miał trudniejsze zadanie, bo Nowa Zelandia dysponuje znakomitą 1 linią – na przeciwko Sheridana stanie Carl Hayman. Podobnie ma się sprawa w 2 linii. Po stronie gospodarzy dwie szafy z Bath – Danny Grewcock i Steve Borthwick, a przeciw nim zagrają wieżowce – Ali Williams i Chris Jack. W obrębie 3 linii mocniejsi wydają się All Blacks, co zresztą było widać na tourne brytyjskich Lwów. Bardzo uważać będzie musiał Matt Dawson – łącznik młyna Anglii, ponieważ ich przeciwnicy – najwyżej notowana drużyna na świecie – bardzo lubią skręcać młyny, oraz wpychać łapy w przegrupowania. Generalnie, w formacji ataku goście przewyższają Anglików dynamiką i sprytem. Zawodnik AB ’ s, gdy przerwie linie, ma zawsze wsparcie kolegów. Czy nabici, wyglądający bardziej na 3 linie, skrzydłowi gospodarzy Ben Cohen i Mark Cueto zdołają przeciwstawić się Doug – owi Howlet – owi, oraz tym bardziej Sitiveni – emu J Sivivatu, który biega jakby, miał motorek w pupie. Ciekawe, czy szansę gry otrzyma urodzony w Nowej Zelandii, a reprezentujący Anglię obrońca Mark van Gisbergen. Jeśli tak, to może na pewno liczyć na parę mocnych szarż ze strony Kiwi 's. Zapowiada się rugbowa uczta i mimo, że faworytami są AB ’ s, to w twierdzy Twickenham Anglicy są zawsze groźni!

Po najciekawszym spotkaniu tego dnia dojdzie do potyczki Francji i zawsze silnej…. fizycznie drużyny wysp Tonga gdzie zamiast pięknych gołębi latają największe nietoperze na świecie heheh. Moim zdaniem będzie to spotkanie Dawida z Goliatem, ale kto jest kim??? Francja nie raz pokazała, że potrafi grać i wygrywać z drużynami grającymi typowym dla Fiji, Samoa czy Tonga stylem gry, czego najlepszym dowodem może być mecz z ostatnich RWC 2003 w Australii gdzie wygrała z Fiji 61-18 ;]… Mecz ten nie był może zbyt pięknym widowiskiem, chociaż było kilka ładnych i składnych akcji….Wszyscy natomiast chyba dobrze pamiętają bójkę jaka miała tam miejsce pomiędzy Magne a Caucaunibuca wygrał ja ten drugi przez K.O hehe;], a w nagrodę dostał zawieszenie na dwa mecze :P…Droga do wygranej przez Les Bleus i tym samym polepszenia statystyk chyba nie będzie zbyt trudna. Spodziewam się licznych odzysków piłki no i oczywiście pięknych kontrataków ze strony Kogutów zakończonych TRY…. Po drużynie wysp Tonga można spodziewać chyba tylko ” fizyki ” tak jak od naszej Reprezentacji hehe czas zmienić programy treningowe ;] bo za parę lat zamiast grać w Rugby Union zaczniemy grać w Rugby League….

Banana jr & Dyzio

England vs New Zealand 2.30 pm – Sky Sports 2
France vs Tonga 4.00 pm – France 2