Manu Tuilagi – karząca ręka Albionu.

Była gwiazda reprezentacji Anglii Will Greenwood oficjalnie namaścił Manu Tuilagi jako swojego następcę, porównując go również do legendy klubu ligi rugby Wigan Kevina Iro .

Will Greenwood odsłania swoją receptę na sukces Anglii w Pucharze 6 Narodów – podanie piłki do Manu Tuilagi.

Zwycięzca Pucharu Świata jest ostatnim zawodnikiem, który zdobył z reprezentacją Anglii Grand Slam grając z numerem 13, przypisanym obecnie do Tuilagi.

Will Greenwood jest przekonany, że angielskie zwycięstwo w nadchodzącym pucharze, jest uzależnione od postawy urodzonego w Samoa zawodnika.
W przeszłości drużyna Wigan rozgrywała zagranie zwane “podaj do Iro”, co oznaczało podanie do Kevina Iro.

Atak na pole punktowe przeciwnika rozpoczynał się od tego zagrania i nie miało znaczenia czy drużyna przeciwna wiedziała co się święci. Nie na próżno Iro znany był również jako Bestia.

Dlatego właśnie Greenwood wskazuje, że Anglia powinna teraz mieć zagranie „podaj do Manu”. Nie ma co się oszukiwać, twierdzi Greenwood. Nawet najlepsza obrona świata nie jest wstanie zatrzymać Tuilagi gdy dostanie podanie w odpowiednim momencie.
W ubiegłym roku mistrzowie świata All Blacks , podczas spotkania na stadionie Twickenham, mieli okazję przekonać się o sile 21 letniego zawodnika. Tuilagi wypracował dwa przyłożenia i zdobył trzecie, podczas najwyższego w historii zwycięstwa Anglii nad Nową Zelandią.

Pełen zachwytu Greenwood rekomenduje Tuilagi, jako kluczowego dla Anglii zawodnika, w nadchodzących rozgrywkach Pucharu 6 Narodów.
Jeśli jeszcze Tuilagi dopracuje umiejętność rozgrywania piłki, sprawiając że przeciwnik nie będzie w stanie rozpoznać czy chodzi o podanie, czy próbę przebicia linii obrony, stanie się jeszcze bardziej groźny na boisku.

Greenwood podkreśla, że wszystkie dzieci z jakim spotyka się na treningach chcą być jak Tuilagi. Dodatkowo zwycięstwo na Mistrzami Świata, dało reprezentacji Anglii duża dozę pewności, w kontekście nadchodzącego spotkania ze Szkocją.
Zapytajcie Andy Murraya co znaczy pewność siebie. Wtedy po prostu czujesz, że możesz przenosić góry.

Nasi chłopcy wiedzą, że nie staną się najlepszą drużyną świata przez jedną noc. Zwycięstwo nad Nową Zelandią było bardzo ważne i sprawiło, że nie obawiają się żadnego przeciwnika.
Nie ma wątpliwości, że zwycięstwo nad All Blacks jest dobrym punktem startowym. Ale nie można stracić czujności i pozwolić sobie na brak koncentracji w przyszłych spotkaniach.

Oczywiście jedna jaskółka wiosny nie czyni. Wierzę, że nasza reprezentacja będzie dalej się rozwijać, ale znając rozgrywki Pucharu 6 Narodów wiem, że zwycięstwo nie będzie łatwe.
Jeśli będziemy grać jak z Nową Zelandią to wszystko jest możliwe. Rozgrywanie spotkań jako gospodarz daje ogromną przewagę, co akurat działa na naszą niekorzyść w kontekście wyjazdów do Dublina i Cardiff. Nie można nie doceniać przeciwników, osobiście również uważam, że Irlandczycy mają bardzo duże szanse na zwycięstwo w całym turnieju.

mirror.co.uk