Nowa Zelandia Mistrzem Świata

W finałowym spotkaniu w Auckland na Eden Park Nowa Zelandia pokonała po bardzo zaciętym meczu Francję 8:7. Ci, którzy spodziewali się równie przekonywującego zwycięstwa jak w fazie grupowej z pewnością przecierali oczy ze zdumienia.

Trójkolorowi bardzo wysoko zawiesili poprzeczkę gospodarzom. Widoczny był brak Dana Cartera, w trakcie spotkania kontuzji doznał już trzeci łącznik ataku Nowej Zelandii podczas tegorocznej edycji Pucharu Świata Cruden i debiut zaliczył Donald.
Trzeba przyznać, że pokazał się z niezłej strony, czego nie można powiedzieć o kopiącym w pierwszej połowie Weepu, który z trzech prób nie wykorzystał żadnej i prawdopodobnie zostałby kozłem ofiarnym, gdyby Francuzi zdobyli tytuł mistrzowski.

Początek spotkania należał do Nowej Zelandii, jednak trójkolorowi nieźle radzili sobie w obronie. Wystarczył moment nieuwagi i w 14 minucie przyłożenie dla gospodarzy zdobył filar Woodcock. Weepu nie zdołał jednak podwyższyć, podobnie jak po chwili nie wykorzystał rzutu karnego z łatwej pozycji i zamiast 10-0 Nowozelandczycy prowadzili jedynie 5 punktami.Na nieszczęście Francuzów kontuzji doznał Morgan Parra i zastąpił go zawodnik Montpeiller Trinh-Duc. Pech prześladował też All Blacks i w 34 minucie boisko musiał opuścić Cruden. To już trzeci łącznik ataku drużyny Nowej Zelandii kontuzjowany podczas Pucharu Świata, wcześniej problemy zdrowotne wyeliminowały z gry Dana Cartera oraz Colina Slade’;a. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 5-0 i sprawa tytułu mistrzowskiego wciąż pozostawała otwarta.
Druga odsłona zaczęła się od ataków Trójkolorowych i niewykorzystanego rzutu karnego przez Yachviliego. Po chwili trzy oczka dla Nowej Zelandii zdobył Donald i zrobiło się 8-0. Wydawało się, że gospodarze przejmą inicjatywę, gdy przyłożenie dla Francuzów zdobył ich kapitan występujący na co dzień w Toulousie Dusatouir. Podwyższył Trinh-Duc i przewaga zmalała do jednego oczka. Trójkolorowi mogli wyjść na prowadzenie w 63 minucie, jednak z 45 metrów nie trafił celnie ich łącznik ataku . Francuzi wciąż atakowali, jednak dobrze spisywała się defensywa All Blacks.
Nowa Zelandia zasłużenia zdobyła Puchar Świata, choć zwycięstwo w finale nie przyszło im łatwo. Trójkolorowi zagrali chyba swój najlepszy mecz, zresztą jedyny dobry oprócz ćwierćfinału z Anglią. Warto wspomnieć, że Nowa Zelandia triumfowała po raz pierwszy od 24 lat, gdy także była gospodarzem turnieju.

Nowa Zelandia – Francja 8:7 (5:0)

Punkty dla Nowej Zelandii: Woodcock 5 ( 1 p ), Donald 3 ( 1 k )

Punkty dla Francji: Dusautoiur 5 ( 1 p ), Trinh-Duc 2 ( 1 pd )

Składy:

Nowa Zelandia: 15 Israel Dagg, 14 Cory Jane, 13 Conrad Smith, 12 Ma’a Nonu, 11 Richard Kahui, 10 Aaron Cruden, 9 Piri Weepu, 8 Kieran Read, 7 Richie McCaw (k), 6 Jerome Kaino, 5 Brad Thorn, 4 Samuel Whitelock, 3 Owen Franks, 2 Keven Mealamu, 1 Tony Woodcock.

Francja: 15 Maxime Médard, 14 Vincent Clerc, 13 Aurélien Rougerie, 12 Maxime Mermoz, 11 Alexis Palisson, 10 Morgan Parra, 9 Dimitri Yachvili, 8 Imanol Harinordoquy, 7 Julien Bonnaire, 6 Thierry Dusautoir (k), 5 Lionel Nallet, 4 Pascal Papé, 3 Nicolas Mas, 2 William Servat, 1 Jean-Baptiste Poux.