Puchar Świata: weekendowe mecze w grupach A i B

Podczas weekendu odbyły się trzy spotkania w grupach A i B. Szlagierem nie tylko tej serii gier, ale także całego Pucharu Świata był pojedynek Nowej Zelandii z Francją. All Blacks udanie zrewanżowali się za porażkę w ćwierćfinale poprzedniego Pucharu Świata i bardzo pewnie wygrali 37:17. W grupie B Anglicy rozgromili Rumunów 67:3, zaś w drugim starciu, decydującym o zajęciu drugiego miejsca, premiowanego awansem do 1/4 finału Argentyna, po niezwykle emocjonującym meczu, minimalnie pokonała Szkocję 13:12. Szczegóły w artykule.

GRUPA A

Największy hit wszystkich grupowych spotkań był dla All Blacks okazją do rewanżu za porażkę w ćwierćfinale poprzedniego Pucharu Świata. Dodatkowo, spotkanie z Les Bleus było setnym występem w czarnej koszulce kapitana Nowej Zelandii – Richie McCaw’a. Zaskakująco, szkoleniowiec drużyny z Europy – Marc Lievremont zadecydował o wystawieniu na pozycji łącznika ataku nominalnej dziewiątki – Morgana Parry. Ponad 60 tysięcy było zaskoczonych, gdyż początek spotkania to niespodziewana przewaga Francuzów, którzy mieli nawet szansę na zdobycie punktów, lecz Parra trafił z drop-goal’a w słupek. W dziesiątej minucie All Blacks się jednak obudzili. Piękną akcję, rozpoczętą przez Ma’a Nonu wykończył przyłożeniem tuż przy chorągiewce wiązacz Adam Thomson. Od tej pory przewaga Nowozelandczyków zaczęła się wyraźnie zarysowywać. Chwilę później kapitalne rozegranie autu otworzyło drogę na pole punktowe Francji skrzydłowemu Cory Jane’owi. Tym razem Carter nie pomylił się przy podwyższeniu. Właśnie łącznik ataku był bohaterem akcji trzy minuty później, kiedy to sprytnym zwodem znalazł lukę w defensywie Les Bleus, a następnie na czysto podał piłkę do Israela Dagga, który przyłożył ją między słupami. Carter po chwili dodał dwa oczka dla swego zespołu. Tuż przed przerwą Francuzi zdobyli w końcu swe pierwsze punkty. Po niezgodnym z przepisami ataku Jerome’a Kaino na Yachvili’ego sędzia podyktował rzut karny, zamieniony na trzy oczka przez łącznika młyna Trójkolorowych. W przerwie Marc Lievremont dokonał trzech zmian, lecz obraz gry nie zmienił się. Nadal stroną przeważającą byli All Blacks, którzy już dwie minuty po powrocie z szatni zdobyli swe czwarte przyłożenie. Świetnie w tej sytuacji zachował się Dagg, który dynamicznymi zwodami ominął broniących Francuzów, czym znalazł drogę na ich pole punktowe. Carter nie pomylił się przy podwyższeniu, a chwilę później również przy karnym, powiększając prowadzenie gospodarzy Pucharu do stanu 29:3. W 54 minucie Carter popełnił jednak błąd, rzucając piłkę na przechwyt do Maxime’a Mermoza, któremu nie pozostało nic innego jak zdobyć przyłożenie. Yachvili dodał dwa oczka i sympatykom All Blacks mogły przypomnieć się koszmary z przeszłości, gdy parokrotnie Les Bleus odrabiali straty. Jednak tego dnia Nowa Zelandia była nie do powstrzymania. Aby odskoczyć gościom, Carter wykorzystał drop-goal’a. Pięć minut przed końcem Trójkolorowi zdobyli swe drugie przyłożenie. Zamieszanie po podyktowaniu karnego wykorzystał Yachvili, który szybko zaczął, a następnie podał do Trinh-Duca, a ten mocnym wejściem wbił się na pole punktowe. Radość Francuzów nie trwała jednak długo, ponieważ już minutę później Sonny Bill Williams wykończył szeroką akcję formacji ataku, ustalając rezultat spotkania na 37:17. Dzięki temu zwycięstwu All Blacks są pewni zajęcia pierwszej lokaty w grupie A. Graczem spotkania został wybrany Israel Dagg.

24.09.11 Auckland – Eden Park

Nowa Zelandia 37:17 Francja

Sędziowie: Alain Rolland (Irlandia), George Clancy (Irlandia), Carlo Damasco (Włochy)

NZ pkt: Dan Carter 12 (3pd, 1k, 1dg), Israel Dagg 10 (2P), Adam Thomson 5 (1P), Cory Jane 5 (1P), Sonny Bill Williams 5 (1P)

Francja pkt: Dimitri Yachvili 7 (2pd, 1k), Maxime Mermoz 5 (1P), Francois Trinh-Duc 5 (1P)

Nowa Zelandia: 15 Israel Dagg, 14 Cory Jane, 13 Conrad Smith, 12 Ma’a Nonu, 11 Richard Kahui, 10 Daniel Carter, 9 Piri Weepu, 8 Adam Thomson, 7 Richie McCaw (kpt), 6 Jerome Kaino, 5 Sam Whitelock, 4 Brad Thorn, 3 Owen Franks, 2 Keven Mealamu, 1 Tony Woodcock
Rezerwowi: 16 Andrew Hore, 17 Ben Franks, 18 Ali Williams, 19 Anthony Boric, 20 Andy Ellis, 21 Colin Slade, 22 Sonny Bill Williams
Trener: Graham Henry

Francja: 15 Damien Traille, 14 Vincent Clerc, 13 Aurélien Rougerie, 12 Maxime Mermoz, 11 Maxime Médard, 10 Morgan Parra, 9 Dimitri Yachvili, 8 Louis Picamoles, 7 Julien Bonnaire, 6 Thierry Dusautoir (kpt), 5 Pascale Papé, 4 Lionel Nallet, 3 Luc Ducalcon, 2 Dimitri Szarzewski, 1 Jean-Baptiste Poux
Rezerwowi: 16 William Servat, 17 Fabien Barcella, 18 Julien Pierre, 19 Imanol Harinordoquy, 20 Francois Trinh-Duc, 21 Fabrice Estebanez, 22 Cédric Heymans
Trener: Marc Lievremont

GRUPA B

Mecz w Dunedin był od pierwszego gwizdka jednostronny. Anglicy kontrolowali spotkanie, już w drugiej minucie obejmując prowadzenie za sprawą rzutu karnego, wykorzystanego przez Jonny Wilkinsona. Jeszcze przed przerwą klasycznym hat-trickiem popisał się skrzydłowy Mark Cueto. Dodatkowo dwa przyłożenia zaliczył Chris Ashton. Trzy z pięciu „piątek” zostały podwyższone przez Wilkinsona. Jedyne punkty dla graczy spod znaku Dębowego Liścia zdobył z karnego Marin Dumbrava. Łącznik ataku Rumunów miał jednak nieco rozregulowany celownik, gdyż w całym spotkaniu zmarnował aż cztery karne. Już dwadzieścia sekund po przerwie Anglicy zdobyli swe kolejne przyłożenie. Piękną akcję przeprowadził duet z Leicester Tigers: Youngs i Tuilagi, a na polu punktowym przeciwników zameldował się łącznik młyna. W dalszej części meczu podpieczni Martina Johnsona zdobyli jeszcze trzy przyłożenia, przy których udział miał Manu Tuilagi. Najpierw podał na czysto do Bena Fodena, następnie sam przykładał, a później uczestniczył w szerokiej akcji formacji ataku, zakończonej przyłożeniem Crofta. Przy żadnym z podwyższeń nie pomylił się Flood. Ostatnim punktowym akcentem Anglików było trzecie tego dnia przyłożenia Ashtona, który wykończył akcję Jamesa Haskella. Ostatecznie, Mistrzowie Świata z 2003 roku wygrali 67:3 i, co okazało się nieco później po porażce Szkotów, są bardzo blisko zapewnienia sobie pierwszego miejsca w tabeli grupy B. Graczem spotkania został wybrany Mark Cueto.

24.09.11 Dunedin – Otago Stadium

Anglia 67:3 Rumunia

Sędziowie: Romain Poite (Francja), Jonathan Kaplan (RPA), Simon McDowell (Irlandia)

Anglia pkt: Mark Cueto 15 (3P), Chris Ashton 15 (3P), Jonny Wilkinson 9 (3pd, 1k), Toby Flood 8 (4pd), Ben Youngs 5 (1P), Ben Foden 5 (1P), Manu Tuilagi 5 (1P), Tom Croft 5 (1P)

Rumunia pkt: Marin Danut Dumbrava 3 (1k)

Anglia: 15 Ben Foden, 14 Chris Ashton, 13 Manu Tuilagi, 12 Mike Tindall, 11 Mark Cueto, 10 Jonny Wilkinson, 9 Ben Youngs, 8 James Haskell, 7 Lewis Moody (kpt), 6 Tom Croft, 5 Tom Palmer, 4 Louis Deacon, 3 Dan Cole, 2 Steve Thompson, 1 Alex Corbisiero
Rezerwowi: 16 Lee Mears, 17 David Wilson, 18 Simon Shaw, 19 Tom Wood, 20 Richard Wigglesworth, 21 Toby Flood, 22 Delon Armitage
Trener: Martin Johnson

Rumunia: 15 Florin Adrian Vlaicu, 14 Stefan Eugen Ciuntu, 13 Ionel Cazan, 12 Iulian Dumitras, 11 Adrian Marian Apostol, 10 Marin Danut Dumbrava, 9 Lucian Mihai Sirbu, 8 Ovidiu Tonita, 7 Cosmin Aurel Ratiu, 6 Sandu Stelian Burcea, 5 Cristian Constantin Petre (kpt), 4 Valentin Poparlan, 3 Silviu Florea, 2 Bogdan Zebega Suman, 1 Nicolae Nere
Rezerwowi: 16 Marius Tincu, 17 Paulica Ion, 18 Mihai Macovei, 19 Daniel Gabriel Ianus, 20 Valentin Nicolae Calafeteanu, 21 Csaba Minya Gal, 22 Catalin Marius Nicolae
Trener: Romeo Stefan Gontineac

Stawką spotkania pomiędzy Argentyną, a Szkocją była prawdopodobnie druga pozycja w grupie B, premiowane awansem do ćwierćfinału. Mecz rozgrywany był w strugach rzęsiście padającego deszczu, więc bardziej niż efektownych rajdów należało się spodziewać dużo walki i wąskiej gry. Rzeczywiście tak było. Spotkanie obfitowało w długie kopy, które zawodnicy obu drużyn wykonywali licząc na błąd przy chwycie, sporą ilość błędów przy grze ręką. W początkowych minutach spotkania obaj kopacze, a więc Contepomi i Paterson nie wykorzystali karnych i dopiero skuteczny kop centra Pum w 19 minucie przyniósł pierwsze punkty spotkania. W ostatnich pięciu minutach pierwszej odsłony Szkoci wyszli na prowadzenie, gdy po jednym karnym kopnęli Paterson i Ruaridh Jackson. Oprócz punktów Argentyńczycy stracili dwóch ważnych zawodników, ponieważ kontuzji doznali Juan Martin Fernandez-Llobe oraz Rodrigo Roncero. Ich występ w ostatnim grupowym spotkaniu Pum z Gruzją stoi teraz pod znakiem zapytania. Początkowe fragmenty po powrocie graczy z szatni zdecydowanie dla Szkotów. To oni byli bliżsi zdobycia przyłożenia, szczególnie po rajdzie Maxa Evansa, zatrzymanego tuż przed polem punktowym. W 63 minucie, po karnym Contepomiego, na tablicy wyników pojawił się remis. W ciągu następnych dziesięciu minut podopieczni Andy Robinsona zdobyli sześć punktów, gdyż celne drop-goal’e kopnęli Jackson i zastępujący go Dan Parks. W 73 minucie, bardzo dobrze broniący do tej pory Szkoci, pozwolili sobie jednak na chwilę nieuwagi, co skrzętnie wykorzystał, zdobywając przyłożenie, Lucas Gonzalez Amarosino. Po udanym podwyższeniu Contepomiego, Argentyna wyszał na jednopunktowe prowadzenie. Szaleńcze ataki graczy z Europy w ostatnich minutach meczu nie przyniosły skutku i zwycięsko z tego spotkania wyszli podopieczni Santiago Phelana. Graczem meczu został wybrany Ruaridh Jackson. Rezultat tego spotkania oznacza, że to Pumy są bliższe awansu do ćwierćfinału, gdyż nie tylko mają lepszy bilans od Szkotów, ale ponadto w ostatnim meczu grają z Gruzją, podczas gdy Szkoci zmierzą się z niepokonaną dotąd Anglią.

25.09.11 Wellington – Wellington Regional Stadium

Argentyna 13:12 Szkocja

Sędziowie: Wayne Barnes (Anglia), Nigel Owens (Walia), Chris Pollock (Nowa Zelandia)

Argentyna pkt: Felipe Contepomi 8 (1pd, 2k), Lucas Gonzalez Amorosino 5 (1P)

Szkocja pkt: Ruaridh Jackson 6 (1k, 1dg), Chris Paterson 3 (1k), Dan Parks 3 (1dg)

Argentyna: 15 Martín Rodríguez, 14 Gonzalo Camacho, 13 Marcelo Bosch, 12 Felipe Contepomi (kpt), 11 Horacio Agulla, 10 Santiago Fernández, 9 Nicolás Vergallo, 8 Juan Martin Fernandez Lobbe, 7 Juan Manuel Leguizamón, 6 Julio Farias Cabello, 5 Patricio Albacete, 4 Manuel Carizza, 3 Juan Figallo, 2 Mario Ledesma Arocena, 1 Rodrigo Roncero
Rezerwowi: 16 Agustín Creevy, 17 Martín Scelzo, 18 Mariano Galarza, 19 Genaro Fessia, 20 Alfredo Lalanne, 21 Lucas Gonzalez Amorosino, 22 Juan Jose Imhoff
Trener: Santiago Phelan

Szkocja: 15 Chris Paterson, 14 Max Evans, 13 Nick De Luca, 12 Graeme Morrison, 11 Sean Lamont, 10 Ruaridh Jackson, 9 Rory Lawson (kpt), 8 Kelly Brown, 7 John Barclay, 6 Al Strokosch, 5 Jim Hamilton, 4 Richie Gray, 3 Geoff Cross, 2 Ross Ford, 1 Allan Jacobsen
Rezerwowi: 16 Dougie Hall, 17 Alasdair Dickinson, 18 Nathan Hines, 19 Richie Vernon, 20 Mike Blair, 21 Dan Parks, 22 Simon Danielli
Trener: Andy Robinson

Tabela Grupy A:

1.Nowa Zelandia 3 3 0 0 161 34 3 15
2.Francja 3 2 0 1 110 77 2 10
3.Tonga 3 1 0 2 61 84 1 5
4.Kanada 2 1 0 1 44 66 0 4
5.Japonia 3 0 0 3 46 161 0 0

Tabela Grupy B:

1.Anglia 3 3 0 0 123 22 2 14
2.Argentyna 3 2 0 1 65 33 2 10
3.Szkocja 3 2 0 1 61 43 2 10
4.Gruzja 2 0 0 2 16 58 0 0
5.Rumunia 3 0 0 3 35 144 0 0

Tabela Grupy C:

1.Irlandia 3 3 0 0 99 28 1 13
2.Australia 3 2 0 1 105 26 2 10
3.Włochy 2 1 0 1 59 49 1 5
4.USA 3 1 0 2 28 95 0 4
5.Rosja 3 0 0 3 35 128 1 1

Tabela Grupy D:

1.RPA 3 3 0 0 153 19 2 14
2.Samoa 3 2 0 1 86 36 2 10
3.Walia 2 1 0 1 33 27 1 5
4.Fidżi 3 1 0 2 59 101 1 5
5.Namibia 3 0 0 3 37 185 0 0

NAJWIĘCEJ PUNKTÓW:

48 – Morne Steyn (RPA)
31 – Kurt Morath (Tonga)
28 – Morgan Parra (Francja)
25 – Colin Slade (Nowa Zelandia)
25 – Chris Ashton (Anglia)
25 – Tusi Pisi (Samoa)

NAJWIĘCEJ PRZYŁOŻEŃ:

5 – Chris Ashton (Anglia)
4 – Vereniki Goneva (Fidżi)
4 – Richard Kahui (Nowa Zelandia)
4 – Vincent Clerc (Francja)
4 – Adam Ashley-Cooper (Australia)
4 – Israel Dagg (Nowa Zelandia)