QUO VADIS – POLSKIE RUGBY

Już za dwa dni nasi delegaci na WZD PZR zajmą się wyborem nowych władz. Miejmy nadzieję, że rozgrywki personalne nie przysłonią dyskusji o sprawach najważniejszych tj. jak ma rozwijać się polskie rugby przez kolejne lata i dekady.

Ostatnie lata to istna huśtawka nastrojów: euforia (po przybyciu prezesa Kozłowskiego), a później zawiedzione kolejny raz nadzieje i niestety marazm organizacyjny i słaba gospodarka zasobami ludzkimi.
Kolejny raz na chwile uwierzyliśmy w nasza siłę, po desygnowaniu trenera Putry na stanowisko selekcjonera reprezentacji, która czasami w porywach trwa do dzisiaj, podgrzewana choćby zwycięstwem nad Niemcami. Zastanawiam się jednak czy możemy powiedzieć , że wykorzystaliśmy naszą szansę, którą tworzyły wydarzenia ostatniej dekady?
Mecze w Siedlcach, Warszawie, budowa stadionu w Gdyni, trener Putra, siódemki na Igrzyskach i wiele wiele innych, które zasługują na uznanie. Tylko czy zmieniły one organizacyjnie polskie rugby? Niestety nie.
Polskie rugby obserwuje od połowy lat 80-tych i niestety niewiele się ono zmieniło od tamtych lat. Jeśli już coś się dzieje to za sprawą osób, które do rugby trafiają same, a nie w wyniku działań systemowych PZR. Nie chcę skupiać się na historii oraz osobach , które działały w tym czasie. Chciałbym za to powiedzieć kilka słów o przyszłości.
Oczywiście nie da się tego zrobić bez odniesień do przeszłości , dlatego przyjmę konwencję, że będę mówił czego nie zrobiono, a co można jeszcze zrobić pomimo zaniedbań.
Najważniejszą tezą jest , że w dalszym ciągu możemy rozwijać rugby i je popularyzować w naszym kraju, pod jednym wszak warunkiem , że będziemy o tym rozmawiać. Nie musimy się „kochać” , ale możemy dyskutować i tworzyć nową jakość tego sportu w Polsce.

I. STRATEGIA czyli porządki : od wielu lat walczymy o utrzymanie pozycji , czyli tego co mamy. Czasami z urzędnikami z ministerstwa lub innej instytucji, ale częściej z samymi sobą. Trenerzy reprezentacji nie potrafią się ze sobą dogadać, kluby ligowe także nie są w stanie zorganizować ligi z prawdziwego zdarzenia ( tj. produktu dla mediów), trenerska rywalizacja z boiska przenosi się na rywalizację personalną na różnych szczeblach. Zarząd Związku nie funkcjonuje, nie kreuje rozwoju dyscypliny. Najboleśniej widać to w ostatnim czteroleciu. Z Zarządu odeszło lub zrezygnowało z działania kilku członków a następców nie można było znaleźć. Dlaczego tak jest? Odpowiedź jest jak mi się wydaje dość prosta. Nie posiadamy projektu pod którym większość mogłaby się podpisać, a co więcej, będzie chciała go realizować u siebie w klubie, w lidze , reprezentacji a wreszcie wśród partnerów( sponsorów , fanów, w mediach).
To dzisiaj tuż przed WZD środowisko polskiego rugby powinno odpowiedzieć sobie na najważniejsze pytania: na co stawiamy , jak chcemy to zrobić oraz w jakim czasie? Bez tych prostych założeń w dalszym ciągu będzie to tylko dryfowanie i walka z teraźniejszymi zagrożeniami na które wpływu specjalnie nie mamy, ale możemy je ograniczać realizując wspólny projekt.
Znamy przecież kalendarze imprez rugby, znamy nasz potencjał ludzki oraz możliwości organizacyjne i finansowe (choć nie do końca, bo to jest największą tajemnicą PZR), więc opracujmy projekt ( strategię), który pozwoli na rozwój.

Powinniśmy zastanowić się nad celami organizacyjnymi i sportowymi zarówno krótko okresowymi ( do 2-3 lat), średniookresowymi ( do 5-6 lat) oraz długofalowymi na dekadę lub więcej, które dadzą szansę na postęp.
Moje propozycje mogą wydawać się naiwne i na wyrost, ale wiem , że są do zrealizowania ( bo czy ktoś myślał o EURO 2012 w Polsce dziesięć lat temu lub o meczach rugby na Polonii ):

Krótkookresowe
1. Awans do gr.A
2. Eliminacje PŚR7
3.Liga zawodowa

Średniookresowe
1. Udział w PŚ 2015
2. Udział w Igrzyskach 2016
3.Szkolenie kadr

Długofalowe
1.Rozbudowa bazy
2.PŚ w Polsce 2023
3. Sport nr.2 w RP

II. PROMOCJA czyli rozwój: stworzenie realnego planu działań promocyjnych , który uwzględni wartości , które promuje nasza dyscyplina oraz produktu, który można „sprzedać”
Na dzisiaj uważam , że tylko wspierając równoległy rozwój reprezentacji i ligi zawodowej możemy osiągnąć zamierzony cel średnio i długofalowy.
REPREZENTACJA ↔ LIGA ZAWODOWA

Ten projekt ma szanse realizacji, ponieważ oddzielnie oba projekty dysponują na dzisiaj takim samym „polem rażenia” w mediach typu TV. Jeśli dołożymy do tego Internet i prasę to będzie to szansa na to, by rugby miało kilka ważnych imprez, praktycznie w każdym miesiącu w roku.
Na dzisiaj jest tak , że reprezentacja ma 2-3 mecze w TV , liga podobnie, prasa pisze tylko sporadycznie o kadrze, o lidze częściej , bo dbają o to kluby (niestety tylko w czasie ligi). Trzeba to zmienić , potrzebny jest spójny i jasny medialny przekaz o rugby w Polsce. O rugby trzeba informować przez 10 miesięcy w roku, zakładając dłuższe rozgrywki ligowe oraz więcej meczów reprezentacji.
Niezbędnym jest więc stworzenie komórki odpowiedzialnej za komunikację z mediami, która będzie kreować wizerunek rugby w Polsce. Nie może być tak , że ludzie nie wiedzą gdzie nas szukać ( 3 PŚ bez paska o tym , że w Polsce jest rugby) albo kojarzą nas tylko z „łysymi pałami” lub gangsterami , a niektórzy komentatorzy kreują z rugby igrzyska gladiatorów, gdzie „trup ściele się gęsto”

III. ORGANIZACJA STRUKTUR czyli umacnianie: niestety dzięki wieloletnim staraniom niektórych ludzi , polskie rugby ma płaską strukturę organizacyjną , a tym samym nie może prawidłowo rozwijać się „na dole”- bo jest ręcznie sterowane. Nie ma w niej miejsca na struktury pionowe oraz poziome, bo zagrażają one pozycji „libero”.
Potrzebujemy, co najmniej 3 pionowych poziomów organizacji i zarządzania rugby w Polsce. Struktury poziome będą kształtowały i rozwijały się w miarę rozwoju dyscypliny ( wizja 10.000 zawodników, a może i więcej może dać się zrealizować).

PZR
AGENDY :
ZARZĄD
KADRY NARODOWE + TRENERZY
SZEF WYSZKOLENIA ( SZKOLENIE)
PROMOCJA, ORGANIZACJA IMPREZ,
POZYSKIWANIE ŚRODKÓW,
ARBITRAŻ , OFICER ROZWOJU

OKRĘGI
AGENDY:
KADRY WOJ.+ TRENERZY
SZEF SZKOLENIA
PROMOCJA, KASA, IMPREZY
ARBITRAŻ, OFICER ROZWOJU

KLUBY
AGENDY:
TRENERZY,
ZAWODNICY, MECZE,
PROMOCJA, KASA, FANI

KIBICE, SYMPATYCY , SPONSORZY / INWESTORZY

Rozgrywki ligowe ( ekstra liga) ma status zawodowy , co wiąże się z przekształceniem klubów w spółki akcyjne oraz stworzeniem spółki Ekstra Liga S.A , która zarządza rozgrywkami ( projekt przedstawiony jesienią br. na spotkaniu trenerów). Pozostałe rozgrywki mają status amatorskich, z czasem może ulec to zmianie, ilość poziomów i ilość drużyn zależy od rozwoju.

IV. POZYSKIWANIE ZASOBÓW czyli profesjonalizacja działania: aby pozyskiwać środki finansowe na działanie oraz rozwój należy:
1. Zunifikować programy pozyskiwania tych środków od państwa( samorządy) oraz partnerów ( sponsorów) i inwestorów:
– programy unijne
– programy krajowe
– regionalne
– okręgowe
– powiatowe
– gminne i miejskie ( dzielnicowe)

2. Ujednolicić strategie pozyskiwania środków poza państwowych tj. sponsor/
inwestor:

REPREZENTACJE – PZR
LIGA – SPÓŁKA
KLUBY – OKRĘGI, KLUBY, KIBICE

3. Organizacja imprez sportowych jako możliwość pozyskiwania środków dla związku, reprezentacji , ligi , klubów.

4. Stworzenie zasad współpracy w tym finansowania z :
– władze samorządowe
– media
– sponsorzy / inwestorzy
– zawodnicy
– kibice, sympatycy, rodzice

5. Rewitalizacja bazy i infrastruktury przez kluby , okręgi lub tworzenie nowych projektów krajowych ( związkowy obiekt przygotowań)

6.Wprowadzenie odpłatności za zajęcia treningowe i udział w rozgrywkach.

V. KOMUNIKACJA czyli tworzenie więzi ( wybieramy rozwój i przyszłość): to niestety największa bolączka naszego rugby, z jednej strony ogromne zaangażowanie „fanatyków” rugby na różnych poziomach a z drugiej brak kierunków działania i strategii realizacji zadań ogólnopolskich. Nakładają się tu także ambicje działaczy , trenerów klubowych ( MP,PP itp.) a czasami także trenerów kadr narodowych, co nie sprzyja współpracy tylko wznieca niezdrową rywalizację. Ta sytuacja zręcznie wykorzystywana jest przez tych , którym odpowiada obecne Status Quo . Dlatego przełamanie barier komunikacyjnych uważam za najważniejszy element rozwoju polskiego rugby na każdym poziomie. Mam nadzieję ,że stać jeszcze środowisko rugby na zmianę tych postaw, w innym przypadku, możemy spodziewać się upadku lub desantu inwestorów , którzy potraktują nas jak zużyty materiał , który można tylko oddać na śmietnik historii.

Życząc owocnych obrad oraz najlepszych personalnych wyborów, liczę na to , że po WZD PZR będziemy mogli albo się rozwijać, albo oby nie ,czekać do następnego rozdania, wszak nadzieja umiera ostatnia!!!
Jarosław Nowicki