Zabrakło 100% czyli porażka z Mołdawią w Siedlcach

No i stało się definitywnie odpadliśmy z walki o mistrzostwo grupy A2.
Chcąc wygrać z takim przeciwnikiem jak Mołdawia trzeba zagrać na 100%, począwszy od taktycznego przygotowania poprzez trafne decyzje personalne a kończąc na koncentracji poszczególnych graczy.
Taktyka obrana przez trenera Płonkę i jej realizacja przez zawodników była bardzo pozytywna i przynosiła efekty. Natomiast dwa pozostałe istotne punkty potrzebne do odniesienia zwycięstwa miały niedociągnięcia. Świetnie zagrała 3 linia młyna na czele z młodym Zeszutkiem ale nie wszystkie decyzje personalne były tak trafne począwszy od pierwszej linii młyna jedynie Sławomir Kaszuba spełniał należycie swoje zadania, pozostali gracze tej ważnej formacji powodowali błędy, decydujące o naszej przegranej, wyraźnie zabrakło w podstawowej piętnastce Bucharzewskiego i na pozycji młynarza doskonale przygotowanego fizycznie Rafała Kwiatkowskiego, nie tylko moim zdaniem wybór Mareaba Gabunia był by idealny na taki mecz a wprowadzenie zbierającego od dawna dobre recenzje w lidze młodego Kamila Wydrzyńskiego mogło by być strzałem w 10. Głęboko nasz młyn odczuwał brak typowych 2 liniowców zwłaszcza po zejściu Perzaka, sam Mateusz Bartoszek (zresztą moim zdaniem man of the match) nie dał rady harować za całą 2 linie młyna bo jest typowym 3 liniowcem, tu wyraźny brak Michała Krużyckiego. Do ustawienia formacji tyłów zwłaszcza w pierwszej połowie nie można mieć zastrzeżeń jednak zmiany spowodowały zdecydowane obniżenie poziomu naszej gry, jedynym pozytywnym wyjątkiem był tu Robert Kwiatkowski, jednak wyraźnie przez okres całego meczu dało się odczuć brak typowego rosłego centra, a zamiana kontuzjowanego Rafała Szrejbera na typowego grającego od 2 lat tylko na skrzydle Rakowskeigo ostro wyhamowała grę naszego ataku, przedwczesne zejście jedynego reżysera gry Szostka dopełniło czarę goryczy, uruchamiając bieg wsteczny naszej ekipy. No ale tak krawiec kraje jak….
Wiem że w naszym kraju strasznie się narzeka na wszystko ale musze dokończyć brakujące procenty do setki i ewentualnej naszej hipotetycznej wygranej. Ostatnim elementem był brak celności kopów na bramkę Mołdawii, 3 niecelne karne( z dogodnych pozycji)oraz podwyższenie (matematyka jest prosta 12 + 11 = 23 do 21…). Na koniec pozytywy, graliśmy naprawdę nowocześnie i szybko doskonale zagrali Kaszuba, Perzak (szkoda ze tak krótko) Bartoszek (Man of The Match), Zeszutek, Majcher oraz Szostek, Gasik i Szrejber wspierani przez pewnych w grze Jurkowskiego i Banaszka. Choć wiele osób się zdziwi zabrakło naprawdę niewiele do zwycięstwa, a w drużynie przeciwnej grały przecież uznane gwiazdy rugby jak bracia Vadim(Sale Sharks wcześniej sławna podmoskiewska ekipa Monino) i Maxim Cobilias i Oleg Prepelita z ekipy wielokrotnych mistrzów Rosji z Krasnoyarska czy Mołdawski Anglik z Esher Craig Felston. Kończąc relacje myślę, że poprawiając wyżej wymienione elementy oraz koncentrując zawodników powinniśmy pewnie wygrać z Ukrainą za miesiąc a kolejne starcia z Mołdawia powinny zakończyć się zwycięstwem bo mamy naprawde duży potencjał. Na koniec chciał bym podkreślić świetne sędziowanie pana Bryzgalina z Rosji

Polska – Mołdawia 12:21 (12:7)

Polska – Mołdawia 12:21 (12:7)

Polska: Mateusz Bartoszek 5, Tomasz Gasik 5, Dawid Banaszek 2.
Mołdawia: Craig Felston 6, Oleg Prepelita 5, Maxim Gargalic 5, karna piątka 5.

Polska: 1. Rafał Witoszyński (16.Craig Bachurzewski), 2. Kamil Bobryk (c) (23.Adrian Chróściel), 3.Sławomir Kaszuba (17.Grzegorz Janiec), 4. Karol Perzak (19. Marek Płonka), 5. Mateusz Bartoszek, 6. Cyprian Majcher, 7. Stanisław Niedźwiecki (18. Rafał Kwiatkowski) , 8. Piotr Zeszutek, 9. Łukasz Szostek, 10. Dawid Banaszek, 11. Tomasz Rokicki, 12. Rafał Szrejber (22.Robert Kwiatkowski), 13. Tomasz Gasik, 14. Radosław Rakowski, 15. Piotr Jurkowski.
Trener Marek Płonka

Mołdawia: 1. Maxim Cobilas, 16. Dumitru Vasilachi, 3. Vadim Cobilas, 4. Veaceslav Titica, 5. Andrei Romanov, 6. Sergiu Castravet, 7. Maxim Gargalic, 8. Oleg Prepelita, 9. Nicholae Chirila, 10. Craig Felston, 14. Andrei Olari, 21. Octavian Manoli, 23. Adrian Baltag, 11. Alexandru Bulgac, 15. Mihai Golubenco.

Żółta kartka: Maxim Cobilas (Mołdawia)

Sędziowali: Bryzgalin, Wołowik i Kopp (Rosja)