rugby.info.pl

Siódmy medal Budowlanych w siódemkach

W mistrzostwach Polski rugby 7 drużyna Blachy Pruszyński Budowlani SA Łódź zdobyła wicemistrzowski tytuł i pokazała, że również w tej odmianie znajduje się w krajowej czołówce. Sukces tym większy, że siódemkowa odmiana rugby stała się oficjalnie dyscypliną olimpijską.
Finałowy turniej 2012 roku odbywał się w Sochaczewie przy pięknej słonecznej pogodzie. Rozgrywanie jednego meczu za drugim było bardzo wymagające zarówno fizycznie, jak i sprawiało, że zawodnicy musieli być cały czas skoncentrowani.

Pierwszym rywalem Budowlanych, jeszcze w fazie grupowym, był Unisław, który nie sprawił żadnych kłopotów, a większość gry odbywała się na połowie przeciwnika. Łodzianie wygrali pewnie i wysoko: 41:0 (17:0). Zdobywanie punktów rozpoczął debiutujący w zespole Emil Kowalewski, który zanotował pierwsze przyłożenie dla Budowlanych. Kibice oglądali kilka pięknych akcji, samotnych rajdów przez większą część boiska zakończonych zdobywaniem punktów.

Kolejny mecz grupowy był swojego rodzaju derbami, gdyż Łódź zmierzyła się z Włókniarzem Zgierz. Liczono na twardą walkę, ale zaskakująco Budowlani łatwo zwyciężyli 21:7 (14:7) i awansowali do kolejnej fazy rozgrywek.

Zgodnie z przypuszczeniami ćwierćfinał okazał się najtrudniejszym bojem. Na boisku spotkały się drużyny, których mecze zawsze należą do ciężkich. Naprzeciw łodzian stanęła bowiem Posnania Poznań. Mecz rozpoczął się od długiego ataku poznaniaków zakończonego przyłożeniem z podwyższeniem. Walka była tak zacięta, że w pierwszej połowie nie było więcej punktowych akcji i zmieniając strony Budowlani przegrywali 0:7. Ambitna gra całego zespołu zaowocowała przyłożeniem w wykonaniu Marka Grabowskiego. Na szczęście nie pomylił się kopacz – w tej roli Sebastian Łuczak i mecz zakończył się sensacyjnym wynikiem 7:7. Bohaterem tego spotkania został jednak Paweł Kotasa, który uratował drużynę od straty przyłożenia wyrzucając przeciwnika na aut tuż przed polem punktowym. Niestety upadł tak niefortunnie, że akcję meczu przypłacił złamaną ręką. W dogrywce łodzianie zrobili wszystko aby kontuzja Pawła nie poszła na marne. Po zaciętej walce przyłożył
Dariusz Kaniowski i Budowlani zwyciężyli Posnanię 12:7 (0:7).

W meczu finałowym przedsmak pierwszego ligowego spotkania, bowiem 25.08 do Łodzi przyjedzie AZS AWF Warszawa i z tą drużyna przyszło walczyć o awans. Mecz okazał się dość jednostronny. Budowlani pozwolili przeciwnikowi na zdobycie jedynie honorowego przyłożenia, a sami kładli piłkę za linią końcową rywali aż 6 razy. Wygrali pewnie 42:7 (21:0) i zapewnili sobie przynajmniej srebrne medale mistrzostw Polski.

Rywal w drodze do złota to powtórka z obu tegorocznych finałów rugby piętnastoosobowego (mistrzostw Polski i Pucharu Polski): Blachy Pruszyński Budowlani SA Łódź – RC Lechia Gdańsk. To zapowiadało emocje. Zaczęło się po myśli dla łodzian. Po przyłożeniu Tomasza Kozakiewicza prowadzili 5:0. Niestety nie udało się dobrze kopnąć Sebastianowi Łuczakowi i chwilę później Lechia, zdobywając przyłożenie z podwyższeniem objęła prowadzenie. 5:7. Gdańszczanie poszli za ciosem i zdobyli następne 5 punktów. 5:12. Spotkały się dwa bardzo mocne drużyny więc wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie. Drugie przyłożenie w tym meczu zdobył Kozakiewicz, ale niestety również po raz kolejny pomylił się kopiący Łuczak przez co Budowlani jedynie zbliżyli się do Lechii, a nie zremisowali – 10:12. Tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę Gdańsk przyłożył i podwyższył, dzięki czemu przy zmianie stron było 10:19.
Początek drugiej części meczu dał nadzieję łódzkim kibicom. Po pięknej akcji drużyny, po podaniu Sebastiana Łuczaka piłkę przejął Łukasz Czarniak, wyminął obrońców i zdobył przyłożenie. Niestety ponownie bez podwyższenia, ale Budowlani zbliżyli się do Lechii na odległość jednego przyłożenia. 15:19. Emocje sięgnęły zenitu. Większym doświadczeniem i lepszymi nerwami wykazali się jednak obrońcy tytułu, którzy zanieśli piłkę za linię końcową łodzian raz jeszcze. Na dodatek ich kopacz, po raz kolejny okazał się bezbłędny. 15:26. Budowlani walczyli do samego końca, ale Łukasz Żórawski zobaczył żółtą kartkę i opuścił boisko. Osłabiona drużyna nie mogła zrobić już nic więcej i do końca meczu wynik nie uległ zmianie.

Mistrzami Polski w rugby 7 została, broniąca tytułu Lechia Gdańsk , wicemistrzami, debiutanci Budowlani SA Łódź, a brązowy medal przypadł gospodarzom turnieju – Orkanowi Sochaczew.

„ To srebro jest dla nas jak złoto, gdyż na medal w tej odmianie rugby czekaliśmy od 2007 roku. Krążek cieszy tym bardziej, że jest 30 zdobytym przez drużynę seniorów . – podsumowywał turniej trener Budowlanych, Mirosław Żórawski. – Nie jesteśmy specjalistami w rugby7, decyzję o wystartowaniu w rozgrywkach podjęliśmy w maju.
Na dodatek zabrakło siódemkowego lidera drużyny i znakomitego kopacza – Temo Sokhadze, Grzegorza Dułki i Tomasza Grodeckiego. Potem pechowy uraz Pawła Kotasy. To wszystko spowodowało, że jesteśmy naprawdę szczęśliwi z medalu. Na trzy finały rozgrywane w tym roku w Polsce w rugby we wszystkich braliśmy udział.
Dwa tytułu wicemistrzowskie i zdobycie Pucharu Polski to spory sukces i dobry prognostyk na przyszłość. Jesteśmy zdecydowaną czołówką polskiego rugby i mamy o co walczyć! ”

Wyniki finałowego turnieju mistrzostw Polski 2012 w rugby7
z Unisławem 41:0 (17:0)
punkty: Krzysztof Kotasa – 10, Marek Grabowski – 10, Sebastian Łuczak – 6, Emil Kowalewski – 5, Tomasz Kozakiewicz – 5, Michał Mirosz – 5

z Włókniarzem Zgierz 21:7 (14:7)
punkty: Łukasz Żórawski – 5, Krzysztof Kotasa – 5, Mindia Abashidze – 5, Sebastian Łuczak – 6,

z Posnanią Poznań (ćwierćfinał) 12:7 (0:7, 7:7)
punkty: Marek Grabowski – 5, Dariusz Kaniowski – 5, Sebastian Łuczak – 2

z AZS AWF Warszawa (półfinał) 42:7 (21:0)
punkty: Marek Grabowski – 15, Sebastian Łuczak – 10, Tomasz Kozakiewicz – 7, Emil Kowalewski – 5, Łukasz Czarniak – 5

z Lechią Gdańsk (finał) 15:26 (10:19)
punkty: Tomasz Kozakiewicz – 10, Łukasz Czarniak – 5

materiał prasowy

Exit mobile version